IMG-4463_edited.jpg

To prawda, że my – ich opiekunowie – wkładamy wiele uwagi i wysiłku, by opiekować się nimi, robiąc za nie te wszystkie rzeczy i dbając,

by nie stała im się krzywda. Jednak każdy miesiąc ich istnienia stanowi ważne stadium rozwoju,

w którym badają, chłoną, eksperymentują i uczą się świata, niczym najbardziej błyskotliwi naukowcy. W tym właśnie momencie mózg dziecka wydaje się największym uczącym się komputerem!    

Niemowlęta
to niebieskie ptaki i motyle.
Teoria Alison Gopnik

autor: Paulina Gryc

To jak stadium owadów – jak gąsienice i motyle! Z tym że to one są motylami, które trzepocą skrzydełkami, fruwając po ogrodzie, pełne zachwytu i eksploracji wszystkiego jednocześnie.

A okres dorosłości – czyli my – to gąsienice, które chodzą po znanych utartych ścieżkach. 

Attie and Me Tight Square with Credit Final_LoRes.jpeg

Źródło: alisongopnik.com

O postrzeganiu, eksplorowaniu i uczeniu się świata przez niemowlęta, opowiada i pisze w wielu

swoich publikacjach Alison Gopnik, amerykańska psycholog, fascynująca się rozwojem umysłu dzieci

w pierwszych miesiącach życia. Jej zaskakujące, poparte eksperymentami, teorie na ten temat, podkopują schemat postrzegania niemowląt – z uwagi na ich irracjonalne zachowanie – jako ‚bezużyteczne’ i egocentryczne istoty.        

To prawda, że my – ich opiekunowie – wkładamy wiele uwagi i wysiłku, by opiekować się nimi,

robiąc za nie te wszystkie rzeczy i dbając, by nie stała im się krzywda. Jednak każdy miesiąc ich istnienia stanowi ważne stadium rozwoju, w którym badają, chłoną, eksperymentują i uczą się świata,

niczym najbardziej błyskotliwi naukowcy.

W tym właśnie momencie mózg dziecka wydaje się największym uczącym się komputerem!        

To jak stadium owadów – jak gąsienice i motyle! Z tym że to one są motylami, które trzepocą skrzydełkami, fruwając po ogrodzie, pełne zachwytu i eksploracji wszystkiego jednocześnie.

A okres dorosłości – czyli my – to gąsienice, które chodzą po znanych utartych ścieżkach.        

Wyobraźmy sobie, że ewolucja tak rozwiązała ten aspekt, że jest to ich ‚okres ochronny,’ zapewniony

im przez nas opiekunów – jako ‚dział produkcji i marketingu,’ a one są chronionymi niebieskimi ptakami, które wychodzą do świata, uczą się go, zdobywają kreatywność,

co wykorzystają potem w późniejszym życiu.      

Jak to możliwe, że dzieci uczą się tak szybko i w tak krótkim czasie?      

Nasza świadomość przypomina zasięg światła reflektora – jeśli skupiamy się na jakimś zagadnieniu, rzeczy, to wszystko inne schodzi na dalszy plan – staje się ciemniejsze i odległe, jakby na drugim planie. A postrzeganie dzieci jest czymś na kształt latarni morskiej. To oznacza, że są one w stanie przyjmować

i analizować masę informacji jednocześnie i są w tym geniuszami! To rodzaj uwagi, świadomości,

którą mogą mieć tylko te wszechstronne motyle.        

Jeśli chcielibyśmy wyobrazić sobie dziecięce postrzeganie świata, Alison Gopnik sugeruje,

by przypomnieć sobie wszystkie rzeczy, sytuacje, których doświadczaliśmy po raz pierwszy w życiu – pierwsze zakochanie, pierwszy pocałunek, pierwszy raz w Paryżu…  

A więc bycie dzieckiem to to jak być ciągle zakochanym i każdego dnia doświadczać nowych rzeczy! Bycie po raz pierwszy w wielu pięknych miejscach naraz.