large_bx085_1faa_9.jpeg

Bruno Bettelheim (1903 - 1990) - urodzony w Austrii psychoanalityk, psycholog, psychiatra 

i pedagog. Dokonując psychologicznej interpretacji wielu baśni, Bettelheim dostarcza rodzicom i wychowawcom narzędzie pomagające dziecku przejść od etapu emocjonalnej niedojrzałości

ku dorosłości. Baśń, jego zdaniem, jest podstawowym i pierwszym narzędziem na drodze do samopoznania.

Baśnie jako ważny aspekt w budowaniu emocjonalnego świata dziecka 

autor: Pauina Gryc

O baśniach wiemy tyle, ile doświadczyliśmy zmysłami w dzieciństwie. Że uczą marzyć i wierzyć w cuda.

Że w wyobraźni można imaginować te wszystkie miejsca, o których się czyta i potem odnajdywać

je w snach. Że czytając je, można tworzyć nastroje, od nostalgii po euforię.

To bardzo dużo. Z książki Bruna Bettelheim’a „Cudowne i pożyteczne” o wartościach baśni dowiemy się znacznie więcej.

17522626_1490717094282835_5266933778842753165_n.jpeg

Kolaż: Sean Gadoury - artysta mieszkający w Hamilton w Ontario.

Wszystkie swoje kolaże wycina i wykleja ręcznie, czerpiąc materiały z ogromnej kolekcji starych książek i czasopism. Jego prace często zawierają wciągające narracje, od surrealistycznych po humorystyczne lub przerażające.

Jest to studium z dziedziny psychologii, interpretujące baśnie, wsparte licznymi badaniami

i rodzicielstwem autora. To głównie analiza historii napisanych przez braci Grimm,

ale omawiany jest także mit o Erosie i Psyche.

Przekazy ukryte w baśniach, jak zauważa Bettelheim, to „prawda naszej wyobraźni, a nie normalnej przyczynowości”, zatem dostępne tym, którzy pragną zobaczyć więcej poprzez swoją wrażliwość.    

Ilustracje baśniowe wspomagają przekaz treści i naznaczają. Pełne fantazji, nieoczywistości,

tworzą surrealistyczne obrazy i skojarzenia. W wyobraźni można czarować, unosić się w powietrzu

i widzieć krasnoludki.

Dziecięce myślenie animistyczne 

Fascynująca jest rozbieżność w odbiorze rzeczywistości przez dzieci, na którą wskazuje autor,

porównując do tego, jak my ją postrzegamy. Dziecięcą percepcję charakteryzuje w dużej mierze

myślenie animistyczne, czyli stan postrzegania świata, który zakłada posiadanie duszy i żywotności przez rzeczy nieożywione. Dziecięce Ja nie rozpoznaje jeszcze różnic pomiędzy sobą, a światem zewnętrznym. Wierzy, że drzewa, mając świadomość, mogą mówić, spać i śpiewać tak jak ono.

Piękna bajkowa percepcja, niezbędna do rozwoju osobowości.    

„(…) myślenie dziecka pozostaje animistyczne aż do wieku dojrzewania.

Rodzice i nauczyciele mówią mu, że przedmiot nic nie czuje ani nic sam nie czyni, a ono udaje,

że im wierzy, chcąc im się przypodobać lub z obawy, że zostanie wyśmiane: jednakże w głębi duszy

wie lepiej. Kiedy dziecko spotyka się z racjonalnymi pouczeniami innych, może jedynie zagrzebać swą ‚prawdziwą wiedzę’ w jeszcze głębszych pokładach duszy, gdzie racjonalność jej nie dosięga;

ale poddaje się ono wpływowi tego, co mają mu do powiedzenia baśnie. W odczuciu dziecka nie ma wyraźnej i ostrej granicy między tym, co ożywione, a tym, co nieożywione; wszystko, co istnieje,

podobne jest do nas samych. Jeśli nie pojmujemy tego, co kamienie, drzewa i zwierzęta mają nam

do powiedzenia, to dlatego, że nie jesteśmy z nimi dostatecznie zestrojeni.

Dziecku, które próbuje zrozumieć świat, wydaje się rzeczą całkowicie uzasadnioną, by od obiektów budzących zainteresowanie oczekiwać odpowiedzi. A ponieważ dziecko jest egocentryczne,

spodziewa się, że zwierzę powie mu coś o tym, co dla niego, dla dziecka, jest nadzwyczaj ważne,

tak jak czynią to zwierzęta w baśniach i same dzieci, kiedy przemawiają do zwierząt – realnych lub będących zabawkami. Dziecko jest przekonane, że zwierzę to istota, która je rozumie,

tylko nie okazuje tego otwarcie.”

Myślenie animistyczne, wiara w niemożliwe, stanowiące kanwę postrzegania świata przez dziecko, pomaga zaspokajać tak ważną dla niego potrzebę fantazjowania i poczucia cudowności.

Stąd w baśniowych historiach wszechobecny antropomorfizm, oniryzm, ciągłe przeobrażenia

i personifikacja, przemawiające symboliką do dziecięcej podświadomości. 

37079294_868042036723995_3403619010640609280_n_edited.jpg

Kolaż: Kelly O'Connor

Źródło: kellyoconnor.carbonmade.com

Oniryzm
w baśniach 

Baśnie stanowią także sztukę oniryczną. Senne opowieści, balansujące na granicy nieoczywistego

i mnóstwo fantasmagorii, która pojawia się w naszych snach.

Mieszanie snów ze światem rzeczywistym, zestawianie ich, pozwala rozumieć je oddzielnie,

uczy je rozróżniać. I pozwala bawić się nimi w nieskończoność w wyobraźni.

Dobrodziejstwem baśni jest śmiałe wychodzenie poza sferę jednoznaczności, aby imaginować bez końca nieskończenie piękną fantazją. Dzięki czytanym baśniom mamy pełniejsze,

bardziej czarowne sny.

Baśnie jako aspekt
w budowaniu
wewnętrznego świata dziecka 

„Cudowne i pożyteczne” to także książka o dojrzewaniu osobowości.
Historie baśniowe, pomagając dziecku przechodzić z etapu emocjonalnej niedojrzałości do dorosłości, sprawiają, że poznaje ono i zaczyna rozumieć świat. A także siebie, wchodząc w ukrytą przestrzeń

swojej psychiki, swoich pragnień, tęsknot.

Ważną częścią baśni jest tragizm i antagonizmy; postaci o skrajnie różnych uosobieniach,

oraz dobro i zło, które uczą wyszczególniać, nabywać wartości i szukać sensu istnienia,

a współodczuwanie szczęścia i smutku z bohaterami pobudza rozwój inteligencji emocjonalnej.

Baśnie
w kontekście sztuki

Bruno Bettelheim, wypowiadając się o baśniach w kontekście sztuki, wskazuje na wartości pozwalające dostrzegać piękno i odczuwać przeżycia estetyczne. Wzruszenia estetyczne to aspekt uruchomienia uczuć i świadomość wszechobecnej magii.    

„Oczarowania, jakiego doznajemy, gdy poddajemy się oddziaływaniu baśni,

nie wywołują jej psychologiczne treści (choć one również do tego się przyczyniają), ale jej wartości literackie: wywołuje je baśń jako dzieło sztuki. Baśń nie miałaby takiego psychologicznego wpływu na dziecko, gdyby przede wszystkim i nade wszystko nie była dziełem sztuki. (…)

Współcześnie, podobnie jak w dawnych czasach, baśnie mogą uwrażliwiać dzieci – zarówno przeciętne, jak obdarzone umysłowością twórczą – na wszystkie wyższe sprawy życia;

od baśni dziecko może łatwo przejść do największych dzieł literatury i sztuki.”    

 

Baśnie
nie tylko dla dzieci

Nieco zapomniane i wyparte przez ogrom bezwartościowych książek dla dzieci,

baśnie to również elementarz psychoanalityczny dla dorosłych. Do lektury tej potrzebna jest jednak otwartość umysłu i chęć wejścia w świat magii naprawdę.

Myślenie animistyczne, które Jean Piaget (1896 - 1980, szwajcarski psycholog) wyróżnia w rozwoju rozumowania dziecka w zetknięciu ze światem, jest dla nas, dorosłych, niepojętą,

porzuconą już dawno percepcją. Percepcją naznaczoną przez realizm, doświadczenia i schematy,

do jakich przywykliśmy. Zgłębiając baśnie, możemy na nowo ożywić w sobie postrzeganie rzeczywistości z większą wiarą i magią, z odwagą przekształcając swój świat.